Owalne obrazki w pastelowych kolorach z motywem lawendy
Od dawna marzyłam o stworzeniu czegoś, co wniesie do domu prawdziwy, prowansalski klimat, który jest delikatny, nostalgiczny i niezwykle kojący. Lawenda od zawsze jest dla mnie symbolem spokoju, czystości i prostego szczęścia. Kojarzy mi się z suszonymi bukietami wiszącymi w starej kuchni babci, z poranną kawą pitą na tarasie z ulubionego kubka w otoczeniu śpiących w wiklinowym koszu kotów i z tym charakterystycznym pudrowym zapachem, który natychmiast uspokaja. Dlatego, gdy wpadł mi do głowy pomysł na zawieszki z motywem lawendy, wiedziałam, że to będzie coś wyjątkowego.
Projekt wykonałam na bazach do dekorowania wykonanych z materiału HDF z kolekcji Naturalia marki Artistiko. Pierwsza z zawieszek jest w odcieniach delikatnego błękitu, a druga w kolorze pudrowego, lawendowego różu. Każda z nich opowiada tę samą historię. Obie wykonane z użyciem starego, pożółkłego papieru ryżowego z botanicznymi ilustracjami w stylu vintage. Obok grafik umieściłam wypukłe, niezwykle realistyczne gałązki lawendy wykonane z lekkiej glinki schnącej na powietrzu i pomalowane farbami akrylowymi. W projekcie nie mogło zabraknąć słodkiej pszczółki oraz pięknie wyciętego napisu. Całość dopełniają urocze, wiejskie wstążki w kratkę w odcieniach brązu i beżu, które od razu kojarzą się z rustykalnym stylem.
Uwielbiam ten projekt za jego sielski, przytulny klimat. Kiedy nad nim pracowałam, wyobrażałam sobie stare, drewniane domki na południu Francji, suszące się na wietrze bukiety utkane z tysiąca smukłych gałązek lawendowych i poranne słońce wpadające przez otwarte okno. Chciałam, żeby te zawieszki niosły ze sobą spokój, delikatność i odrobinę lata o każdej porze roku. Lubię łączyć ze sobą różne techniki przez co praca ma niepowtarzalny charakter. Gotowe obrazki mogą wisieć razem zestawione obok siebie albo osobno. Idealnie odnajdą się w sypialni, nad kuchennym stołem, w kąciku do czytania czy w niewielkiej pracowni. Cieszę się, że powstały, gdyż mają w sobie dużo serca i kobiecej energii.

















Komentarze
Prześlij komentarz